poniedziałek, 21 grudnia 2015

Rzecz niesłychana!

W mijający weekend zarówno czas, jak i pogoda pozwoliły na pierwsze w tym roku wyjście w góry i nawet udało się cyknąć kilka fotek:



poniedziałek, 7 grudnia 2015

Nowy nabytek

Kolekcja busów powiększyła się o kolejny egzemplarz. Ten ręcznie wykonany busik trafił do mnie aż z Monako, jako prezent od rodziców (dzięki!)

wtorek, 6 października 2015

Dzień jakich mało

Dziś nie dość, że udało się pogrzebać coś przy aucie, to jeszcze trafiła się możliwość wyjścia na krótki spacer. Nasze jesienne widoczki robią niezłe wrażenie i aż nie chce się wychodzić z lasu.

Do przodu!

W końcu pod busem zrobiło się trochę pusto. Zdemontowany wydech, dolot i turbo. Przewody układu dolotowego i kolektor już wyczyszczone z oleju, a turbosprężarka czeka na kuriera i pojedzie do regeneracji. Na czas ponownego montażu przewiduję również dodanie separatora oleju własnej roboty między odmą a dolotem  i może gdzieś upchnę IC.


niedziela, 4 października 2015

Zima powoli się zbliża...

...a pracy przy aucie jeszcze trochę jest. Dziś przygotowałem samochód do demontażu całego układu dolotowego i wydechowego celem kilku wymian i modyfikacji. Zobaczymy, jak czasowo i pogodowo uda się wyrobić z pracami

niedziela, 13 września 2015

czwartek, 10 września 2015

Garbojama

Trochę czasu od Garbojamy już minęło, ale nie było kiedy wrzucić fotek. Dziś w końcu udało się zrobić krótka relację. Zainteresowanych zapraszam na podstronę Garbojama 2015


wtorek, 8 września 2015

Czechy

Minęły już dwa tygodnie od naszego powrotu z Czech, ale nie było czasu zająć się tym tematem. Jak znajdę chwilę, to wrzucę kilka fotek i opis (jak zawsze nie obyło się bez przygód)

czwartek, 13 sierpnia 2015

Przygotowania do wyjazdu

W przyszłym tygodniu planujemy wypad do Czech, więc trzeba trochę podszykować autko. Na początek wrócił bagażnik rowerowy, ale tym razem z nowiutkimi aluminiowymi listwami, zamiast dawnych stalowych sypiących rdzą przy każdym zamknięciu klapy

wtorek, 11 sierpnia 2015

Kolejne cuda w busie

Deszcz się nie zapowiada, więc korzystam i robię kilka rzeczy przy aucie. Zamontowałem nowe lustra, boost pin i zdjąłem wanienkę dachu, aby zobaczyć co się dzieje pod spodem. Okazało się, że pod wanienką jest piękny i jeszcze oryginalny lakier, a rdza pojawiła się jedynie powierzchownie w jednym miejscu.





sobota, 8 sierpnia 2015

Nowy alternator

Dopiero co wymieniliśmy silnik, ale zapadła decyzja o mocniejszym alternatorze. Jak postanowiono - tak zrobiono i teraz pod tylną klapą siedzi alternator 120A.


środa, 5 sierpnia 2015

Czocha

Te wakacje obfitują w wypady, tym razem udało nam się wyskoczyć na weekend nad jezioro Leśniańskie. Niby tylko 3 dni odpoczynku, a wydawało się trwać długo jak wyjazd wakacyjny :) Zaliczone kajaki, rowery wodne, kąpanie i opalanie. W dzień powrotu udało się jeszcze zaliczyć zwiedzanie zamku Czocha.

Jak dojechaliśmy na miejsce, okazało się, że jest jeszcze inny busik. Właścicieli pozdrawiamy!

Zapora wodna i elektrownia rzut beretem od kampingu

Jedna jedyna żaglówka

Ten słynny "blue moon". Kolor trochę oszukany balansem bieli, bo zamiast blue, był yellow

Wieczorny spacer nad wodą

A tu busik widziany z plażowego kocyka

Szajba

Wieczorem odwiedziła nas jeszcze czarna doka i zrobił się prawie zlot T3

Widoczki w drodze po zakupy

I w końcu ja mam jakieś zdjęcie

Wzdłuż drogi rosną jabłonie i grusze, a na środku drogi siedzi jakaś żaba

Sielskie widoczki

Do sklepu mieliśmy niecałe 4 km :)

Natura też korzystała z pogody, szkoda tylko, że najwięcej było os

Niebo po zachodzie słońca

czwartek, 23 lipca 2015

Mały wypadzik

Jakoś nie ma czasu zrobić relacji z Garbojamy, ale w międzyczasie udało nam się wyskoczyć na obiadek nad wodą. Kolejny raz stwierdzam, że nie ma to jak woda, natura i dobre towarzystwo (tym razem tylko moja Mysza, ale mi wystarczy w zupełności)




poniedziałek, 13 lipca 2015

Przygoda, przygoda...

Zlot nam się udał, ale w drodze powrotnej mieliśmy "małą" awarię (samozapłon silnika) i busik znowu wylądował na lawecie. Całe szczęście okazało się, że to nic poważnego i dziś udało się wrócić  szczęśliwie do domu.

Zdjęcie już po zjeździe busem z lawety przed dom Marka Garażmena, czyli naszego wybawiciela, którego gorąco pozdrawiamy!

czwartek, 9 lipca 2015

Pierwszy dzień z busem i pierwsza awaria

Dziś w końcu zobaczyliśmy naszego busika... I po niespełna pół godziny po jego odbiorze strzelił nam przewód hamulcowy

piątek, 3 lipca 2015

Zlot tuż tuż

Busa u nas jeszcze nie ma, ale w przyszły weekend jedziemy na Garbojamę odbierając nasze autko po drodze :) Ponoć z nowym silnikiem chodzi jak marzenie, co okaże się w przyszłym tygodniu

sobota, 6 czerwca 2015

Jakoś trzeba żyć bez busa

Bus jeszcze nie został odebrany, ale jakiś tam mały wypadzik udało się zrobić. Grill, dobre towarzystwo i natura dookoła :)

sobota, 30 maja 2015

Podziemne Miasto Osówka

Co prawda busik wraca do domu dopiero we wtorek, ale nie powstrzymało nas to przed małym sobotni wypadem do Podziemnego Miasta Osówka, czyli jednej z części kompleksu Riese, zlokalizowanej w Głuszycy. Wrażeń było sporo i narobiliśmy sobie smak na kolejne części kompleksu i inne obiekty tego typu. Historia kompleksu jest bardzo ciekawa i tajemnicza, zatem polecam poznać ją bliżej. Kamila załapała się nawet na parkingu na foto siedząc na trójkołowym Goldwingu, bo akurat przed nami była grupa motocyklistów.

Koniec dnia też był ciekawy, bo odwiedziliśmy galerię Victoria w Wałbrzychu i załapaliśmy się na seans nowego Mad Maxa w tamtejszym Cinema City. Muszę przyznać, że nastawiony byłem dość, ale jednak film dał radę dzięki trzymaniu się lekko przerysowanej konwencji kina lat '80.